Shred, czyli jak mówią snowboardziści.

Shred, czyli jak mówią snowboardziści.

Shred, czyli jak mówią snowboardziści.
autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski

Początkujący snowboardziści, oglądający filmiki snowboardowe, gdzie co chwilę padają tajemnicze określenia typu shred, Ollie czy goofy, mają czasami problemy ze zrozumieniem języka, którym posługują się bardziej zaawansowani miłośnicy jazdy na desce. Faktem jest, że w snowboardzie, podobnie jak w innych sportach, obowiązuje specyficzny żargon, pełny zapożyczeń od surferów czy osób jeżdżących na skateboardzie. O ile w krajach anglojęzycznych sprawa jest w miarę prosta, to mowa polskich snowboardzistów przypomina czasami język naszych rodaków z Chicago. Owszem, część słów pozostała niezmieniona, jak choćby wspomniany shred, czy nazwy większości ewolucji, ale próby odmiany ich zgodnie z rodzimą gramatyką, czy też czasami stosowany zapis fonetyczny mogą sporo osób doprowadzić do bólu głowy.

Tak wiÄ™c, riderzy (broÅ„ Panie Boże raiderzy), czyli snowboardziÅ›ci, którzy lubiÄ… krÄ™cić triki (czyli wykonywać ewolucje), ćwiczÄ… swoje umiejÄ™tnoÅ›ci na railach (czyli porÄ™czach), boxach (czyli wszelkich przeszkodach przekrojem przypominajÄ…cych podÅ‚użne pudÅ‚a) albo na hopkach (czyli skoczniach). Inni wybierajÄ… shred – czyli po prostu jeżdżą tak, jak potrafiÄ… - dla samej radoÅ›ci jazdy. Ci bardziej zaawansowani szukajÄ… miejscówek (czyli miejsc, w których siÄ™ jeździ, a nie rezerwacji) gdzie mogÄ… poszaleć na pipie (spokojnie, to tylko slangowe okreÅ›lenie halfpipe, czyli konstrukcji Å›nieżnej w ksztaÅ‚cie rynny, w której wykonuje siÄ™ ewolucje), a jak umówiÄ… siÄ™ tam wczeÅ›niej, to urzÄ…dzajÄ… sobie jam session (czyli zawody, w których oceny przyznajÄ… inni zawodnicy lub publiczność, a nie sÄ™dziowie). A gdy nie ma Å›niegu, idÄ… oglÄ…dać filmiki snowboardowe i komentować graby (czyli chwyty), slide'y (czyli zeÅ›lizgi po railach) czy też flipy (salta w powietrzu) wykonywane przez innych miÅ‚oÅ›ników jazdy na desce. Aby siÄ™ dowartoÅ›ciować i trochÄ™ rozerwać oglÄ…dajÄ… też shred w wykonaniu poczÄ…tkujÄ…cych i wspominajÄ… swoje wÅ‚asne próby zapanowania nad deskÄ….

W snowboardzie, dla większości osób, najgorszy jest hiking, czyli piesza wspinaczka z deską, na szczęście wynagradzana późniejszym freeridem po nietkniętym puchu (czyli jazdą poza wyznaczonymi trasami, na dziewiczym śniegu). Ale trzeba uważać, bo to czasami prawdziwy hardcore (czyli jazda przy dużej prędkości w trudnych warunkach). Shred w snowparku (czyli specjalnie przygotowanej trasie, na której ustawione są różnorakie przeszkody) jest zdecydowanie bezpieczniejszy, choć ci, którzy dopiero co dowiedzieli się, że nie są regular tylko goofy (czyli używają prawej nogi jako przedniej), powinni raczej umówić się na małe session (czyli jazdę grupową) z instruktorem. Na airy (czyli skoki), alpine shred czy jibbing przyjdzie czas później.

Osoby, które chcą wiedzieć więcej na temat języka snowboardzistów, mogą zajrzeć choćby na forum snowboardowe na http://www.prosnow.pl, po tym krótkim wstępie na pewno będzie im łatwiej zrozumieć poszczególne posty.


--
EARTIFICIUM
www.jednorodzinne-porady.com
materialybudowlane.cybra.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zobacz takze:
Własny biznes na cudzym pomyśle
Fundament inwestycyjnego sukcesu.
Dziecko w rodzinie z problemem alkoholowym
Zacznij pracować nad sobą.. Rozwijaj się !
Pokrzywa zwyczajna ( Urtica dioica L.)