Złe strony firmowe czyli paradoks standardów sieciowych
Złe strony firmowe czyli paradoks standardów sieciowych.
autorem artykułu jest Marcin Kalisz
Pewnego pięknego dnia ktoś stwierdził, że standardy sieciowe służą do wyznaczania jedynego słusznego sposobu tworzenia stron www. Pozostałym to wystarczyło, zaczęli powtarzać i tak narodziła się era stron firmowych skazanych na porażkę.
CaÅ‚y problem w tym, że webmasterzy nie traktujÄ… standardów sieciowych jako luźnych reguÅ‚, które należy wdrażać w zależnoÅ›ci od potrzeb. Standardy staÅ‚y siÄ™ wyznacznikiem jedynej możliwej drogi do rozwiÄ…zania setek niezwykle zróżnicowanych marketingowo problemów z jakimi boryka siÄ™ każda firma próbujÄ…c zaistnieć w sieci. Tak wiÄ™c bez wzglÄ™du na to co, komu i kiedy przedsiÄ™biorca chce sprzedać i tak dostanie tÄ™ samÄ… odpowiedź – strona www zgodna ze standardami sieciowymi. W ten oto sposób pojawia siÄ™ w sieci kolejna firma, która po roku stwierdza, że “z tego internetu to my i tak nic nie mamy”. OczywiÅ›cie, że nie!
Wszyscy jednakowi? Wybieramy przez przypadek.
Nie ma znaczenia czy odbiorcą będzie człowiek młody, czy nie. Biznesmen, czy uczeń. Ksiądz, czy gwiazda rocka. Standardy i tak zmuszą do zrobienia tej samej strony dla wszystkich. Zmieni się zdjęcie i nagłówki, a reszta poleci jak z automatu. Internauta powinien zachwycać się semantycznym kodem, zdaną walidacją XHTML 1.0 Strict i beztabelkowym CSS. Zastanawiające jest także, że ponad 90% internautów nie będących webmasterami nie ma pojęcia o funkcji powiększania tekstu na stronie, podczas gdy jedną z najważniejszych reguł standardów sieciowych jest przystosowanie witryny do takiej ewentualności. Nie muszę chyba dodawać, że witryna o stałej wielkości czcionki jest absolutnym pogwałceniem sacrum sieciowego. A przecież taki zabieg niesie ze sobą szereg kompromisów, w efekcie więc znów potykamy się o przeciętność.
NajwiÄ™kszÄ… bolÄ…czkÄ… jest jednak sposób rozumienia samych standardów sieciowych. PowstaÅ‚y one po to by “wytÅ‚umaczyć” niefrasobliwym webmasterom w przeszÅ‚oÅ›ci, że np. umieszczanie 20-tu migajÄ…cych bannerów na stronie może źle wpÅ‚ywać na przystÄ™pność informacji, lub katastrofalnie wydÅ‚użać czas jej Å‚adowania. Standardy zasugerowaÅ‚y pewne zmiany na plus w momencie, gdy wiÄ™kszość twórców www nie do koÅ„ca zasÅ‚ugiwaÅ‚a na miano doÅ›wiadczonych. Wytyczne te okazaÅ‚y siÄ™ broniÄ… obosiecznÄ… – dziÅ› ograniczajÄ… doÅ›wiadczonych i kreatywnych webmasterów do kurczliwego trzymania siÄ™ tych samych zasad. Efekt jest taki, że najwiÄ™kszym sukcesem autora strony jest jej poprawność i fakt, że w ogóle dziaÅ‚a.
Dla firm ważny jest efekt, nie technologia.
Paradoksalnie wÅ‚aÅ›nie poprawne funkcjonowanie jest kartÄ… przetargowÄ… poÅ›ród firm oferujÄ…cych projektowanie stron. CiÄ…gÅ‚e przechwaÅ‚ki o stronach zgodnych ze standardami nijak majÄ… siÄ™ do oczekiwaÅ„ firm zlecajÄ…cych projekty, którym zależy przecież na efekcie, sprzedawaniu i klientach, a jakby na przekór pÅ‚acÄ… “ekstra” za to, że strona wykonana zostaÅ‚a jak należy.Tymczasem powinno to być wpisane w cenÄ™ – to norma, o której nie powinno siÄ™ nawet wspominać, tak jak podczas kupna samochodu nikt nie pyta czy auto ruszy z miejsca. Oczywiste jest, że pojazd jeździć bÄ™dzie, ale jakie oferuje dodatki? Niestety, w przypadku internetowego Å›wiatka projektowego najważniejszÄ… i czÄ™sto jedynÄ… cechÄ… jest wÅ‚aÅ›nie – metaforycznie – zdolność pojazdu do poruszania siÄ™.
Odpowiedź w kwestii, czy warto wybierać producenta samochodu, którego sukcesem jest jeżdżące auto, pozostawiam do prywatnego rozpatrzenia.
--
Autorem tekstu jest Marcin Kalisz - doradca marketingowy i projektant reklamowy. Oczkiem w głowie Marcina jest Agencja Marketingowa "A3 Design", której jest właścicielem.
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Zobacz takze:
Własny biznes na cudzym pomyśle
Fundament inwestycyjnego sukcesu.
Dziecko w rodzinie z problemem alkoholowym
Zacznij pracować nad sobą.. Rozwijaj się !
Pokrzywa zwyczajna ( Urtica dioica L.)